Wiele osób uważa, że kontroluje to, co je w ciągu dnia, ale zupełnie nie może zapanować nad swoim apetytem po pracy. Czy Ty też masz podobny problem? Jeżeli tak, może zdziwić Cię, jak wiele czynników pozornie nie związanych z jedzeniem, jest powodem wieczornego podjadania. Na poniższym przykładzie – jednego dnia z życia Pana Adama – chcę pokazać Ci, gdzie mogą ukrywać się i Twoje problemy, które skutkują nadmiernym apetytem po pracy.

Pan Adam lat 31, obudził się znowu spóźniony do pracy. Długo nie mógł usnąć po zbyt obfitej kolacji dnia poprzedniego. Teraz, gorączkowo latał po domu, kompletując garderobę, żeby nie spóźnić się do ważnego klienta. Śniadań właściwie nigdy nie jada – strata czasu z rana. Wystarczy mocna czarna kawa z cukrem w drodze do pracy. Na spotkanie dojechał na styk, ale nie przebiegło ono do końca pomyślnie. Z poczuciem braku spełnienia i lekką złością do siebie, wciągnął pączka po 11.00. Właściwie nawet nie odnotował, że coś zjadł, ale poczuł się jakoś lepiej. Kolejna kawa i kolejne starcie – tym razem z przełożonym. Wiedział, że nie szykuje się łatwa rozmowa, ale nie spodziewał się aż tylu nieprzyjemnych uwag i dodatkowych zadań! Kiedy ma to wszystko zrobić?! Dzień zaczął się w biegu, ale teraz trzeba włączyć 6 bieg… W takich sytuacjach zawsze sprawdza się napój energetyczny i może jakieś frytki z bufetu na szybko. Na cały obiad na pewno nie zdąży usiąść, a też jakoś ciężko cokolwiek przełknąć, kiedy żołądek ściska się na samą myśl o tylu sprawach do załatwienia. 16.00! Jakoś dotrwał do końca. Tylko korek w drodze do domu i nareszcie będzie można odsapnąć. Już w samochodzie Pan Adam poczuł wilczy głód, więc zatrzymał się na stacji benzynowej na hot – doga, dzięki temu jakoś dotrwa do domu. Włożył klucz do drzwi i ze smutkiem odkrył, że nikt nie szczeka na powitanie. Rozstanie z Magdą niestety oznaczało utratę i Luny… Kapcie, dwie mrożone pizze już w piekarniku i można zacząć wieczorną ucztę. Na chwilę zapomni…

Przyglądając się stylowi życia Pana Adama, można zauważyć 4 główne czynniki, które są powodem wieczornych uczt.

Pierwszym i najważniejszym czynnikiem, który wpływa na objadanie się po pracy, jest:

STRES

Życie Pana Adama pełne jest sytuacji stresujących. Pośpiech, korki, mniejsze i większe porażki oraz zmagania w pracy a także próba pogodzenia się z rozstaniem z dziewczyną – wszystko to zwiększa ilość wewnętrznych napięć. Z psychologicznego punktu widzenia, jak długo nie uświadomisz sobie, że właśnie te bądź podobne sytuacje są źródłem Twoich napięć, to zostajesz z pobudzeniem, którego nie rozumiesz, a którego chcesz się za wszelką cenę pozbyć. Najprostszą drogą, by pozbyć się nieprzyjemnego uczucia napięcia, jest najedzenie się. Trudniejszą, ale zdrowszą drogą, jest przeanalizowanie sytuacji, które wywołują stres i wyrażenie emocji z nimi związanymi np. w rozmowie z zaufaną osobą, albo jeżeli takiej brakuje, w gabinecie terapeutycznym.

Female ADRENAL anatomy x-ray posterior view

Z biologicznego punktu widzenia, do przejadania się w stresie dochodzi m.in dlatego, że pobudzamy korę nadnerczy. Czerwone punkty na zdjęciu powyżej to kora nadnerczy. W stresie wytwarza ona kortyzol. Kortyzol z kolei pobudza wzrost substancji neuropeptydu Y (NPY) oraz galaniny a na dodatek spowalnia nam metabolizm. NPY oraz galanina pobudzają apetyt. Niestety, te substancje zmuszają nas do jedzenia cukrów i tłuszczów a nie sałatek (1). To dlatego po stresującym spotkaniu z klientem, Pan Adam z taką przyjemnością zjadł pączka, a po całym stresującym dniu ma ochotę zasiąść z wielkimi pizzami. Odpowiada za to neuropeptyd Y i galanina 😉. Pan Adam poczuje się lepiej, bo te proste cukry i tłuszcz zmniejszają poziom NPY i galaniny a zwiększają poziom serotoniny. A jak już wiemy, serotonina uspokaja i zmniejsza objawy stresu. Tym samy nieprzyjemne uczucie napięcia ustępuje i czujemy ulgę! …ale nie na długo…

Drugim czynnikiem, który wpływa na objadanie się po pracy, jest:

Nieregularne przyjmowanie posiłków

Pan Adam do 16.00 zjadł tylko pączka i frytki popijając to duża ilością słodkiej kawy. A do wyjścia z pracy powinien był mieć za sobą aż 3 posiłki (śniadanie, drugie śniadanie i lunch). Co się dzieje w naszym organizmie, kiedy nie jemy regularnie a tym samym głodzimy się? Kiedy jesteśmy cały czas głodni podwzgórze (które widzisz na obrazku powyżej) zaczyna produkować w nadmiarze, dobrze nam już znany neuropeptyd Y, który zmusza do jedzenia węglowodanów. Jeżeli i to nie pomoże i zlekceważymy burczący żołądek, podwzgórze wysyła kolejny przekaźnik – galaninę, która zmusza do poszukiwania tłuszczów(1), które później odkładają nam się tam, gdzie nie chcemy… Dlatego po powrocie z pracy, w której niewiele zjedliśmy, nasz organizm już dobrze wie, jak zmusić nas do nadrobienia tego z nawiązką… Jedzmy regularnie, planujmy posiłki z wyprzedzeniem a już na pewno nie omijajmy śniadań! Ten wysiłek zaprocentuje.

Trzecim czynnikiem, który wpływa na objadanie się po pracy, jest:

Samotność

Pan Adam zostaje wieczorami w domu sam. Może nawet nie zdawać sobie z tego sprawy, że jest smutny bądź zły i że brakuje mu towarzystwa. Wówczas to właśnie jedzenie zaczyna zajmować miejsce partnera lub przyjaciela. Dzięki słodyczom wydziela się serotonina. Na chwilę wyciąga ona każdego z przygnębienia, dając ulgę i przyjemność. Pełny żołądek zapełnia pustkę w sercu. Oczywiście chwilowo. Może nie wydawać Ci się to w oczywisty sposób powiązane, ale dla właściwej wagi, poprawne relacje z ludźmi, mają kluczowe znaczenie. Jeżeli masz trudności w nawiązywaniu satysfakcjonujących związków a tym bardziej jeżeli zauważasz, że niezależnie od partnera powtarzasz ten sam wzorzec w relacjach (czyli powtarzają się te same problemy w Twoich związkach), to sygnał, że możesz potrzebować terapii.

Czwartym czynnikiem, który wpływa na objadanie się po pracy, jest:

Zmęczenie

Wieczorem bywamy zmęczeni. Jeżeli zdrowe nawyki żywieniowe są naszą drugą naturą, automatycznie sięgamy po zdrowe przekąski, jemy regularnie, mamy zawczasu zrobione zakupy, z których możemy przyrządzić coś pysznego a zarazem odżywczego. Nie wymaga to dużo wysiłku, bo powtarzamy to codziennie od długiego czasu. Jeżeli natomiast dopiero zaczynamy poruszać się w świecie zdrowych nawyków żywieniowych, to zdrowe jedzenie nie jest automatem. Wymaga dużo wysiłku i koncentracji. Jeżeli nie mamy zasobów czyli po prostu siły wieczorem, to tracimy możliwość samoobserwacji i  samokontroli, i po prostu sięgamy po cokolwiek mamy pod ręką. Dlatego zmęczenie sprzyja odstępstwom od diety. W przypadku Pana Adama to błędne koło. Źle sypia i nie wysypia się, bo się przejada. Przejada się m.in. dlatego, że jest zmęczony i nie ma siły kontrolować, co je.

Warto spojrzeć na problem objadania się szerzej, bo wbrew pozorom nie dotyczy wyłącznie zawartości naszych talerzy. Teraz zastanów się nad tym, czy któryś z tych 4 czynników: stres, nieregularne posiłki, samotność bądź zmęczenie pojawiają się na co dzień  w Twoim życiu. Jeżeli tak, to warto podjąć działania, żeby zacząć wprowadzać zmiany! 😊

Dominika Radomska- Talar

 

Bibliografia:

  1. Ogińska-Bulik N. (2004), Psychologia nadmiernego jedzenia, WUŁ, Polska

 

5 powodów, dla których warto odstawić słodycze

0 0 vote
Article Rating
Share:
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Alicja
Alicja
3 lat temu

Wow! Pani Dominiko! Z nieba mi Pani spadła z tym tematem. Ja zawsze wieczorem, jak już dzieci wreszcie śpią, jem…I nadrabiam cały dzień wtedy…ehhh ale jest to dla mnie taki czas dla siebie..na przyjemności..nie wiem jak to zmienić🙁