Kula śnieżna się toczy

Tocząca się kula śnieżna

Czasami nie masz siły kontrolować swojej diety. I co dzieje się w takiej sytuacji? Scenariuszy jest wiele. Zastanówmy się nad takim:

              Stwierdzasz; „od jednego batonika jeszcze nikt nie umarł” i sięgasz po batonika na pierwszej lepszej stacji benzynowej. Po pół godziny poziom cukru drastycznie spada, efektem czego pojawia się jeszcze większy głód. Ciężko już się mu oprzeć. Patrzysz – fast food! I już widzisz, jak wgryzasz się w soczystego hamburgera. Nie możesz już myśleć o niczym innym. Kupujesz powiększony zestaw. Po posiłku czujesz się średnio. Był pyszny i owszem, ale nie pozwala o sobie długo zapomnieć. Ciężko Ci jakoś na żołądku, odbija się nieświeżym tłuszczem, którego właśnie dostarczyłaś sobie w sporych ilościach. Zaczynasz być na siebie zła, że odbiegałaś od swoich postanowień, że w końcu zadbasz o siebie, zrzucisz oponkę i będziesz z siebie dumna! Nagle przestajesz się sobie zupełnie podobać. Brzuch rośnie w oczach, kiedy na niego spoglądasz i już widzisz jak odkłada się  na nim tłuszcz, który właśnie pochłonęłaś. Myślisz sobie, że  jesteś beznadziejna, że w niczym sobie nie umiesz poradzić. Przypominasz sobie kolejne porażki, jakie spotkały Cię w ostatnim czasie. Zarówno te ” jedzeniowe” jak i te z jedzeniem zupełnie nie związane. W końcu nie wytrzymujesz wewnętrznej presji i własnych osądzających Cię krytycznych głosów i sięgasz po dobrze znane Ci lekarstwo – tabliczka czekolady! I znów chwila błogiej rozkoszy i ulgi…ale nie na długo… bo to właśnie jest początek tego, co w psychologii zwie się efektem kuli śnieżnej.

Na czym polega efekt kuli śnieżnej?

                Zaczyna się niewinnie. Mała kulka śniegu (batonik), która toczy się po zboczu góry, zbierając śnieg po drodze (fast food). Po chwili jednak kulka staje się ogromną kulą, która wręcz może wywołać całą lawinę (czekolada i kolejne niezdrowe jedzenie)! Jedna niezdrowa decyzja żywieniowa, u niektórych, może pociągnąć za sobą całą lawinę niekorzystnych decyzji.

Frustracja

Dziewczyna sfrustrowana swoją dietą

Dlaczego tak się dzieje?

                Aby odpowiedzieć na to pytania trzeba zrozumieć cały mechanizm psychologiczny, który za lawiną stoi, a który również przypomina efekt kuli śnieżnej. Wszystko zaczyna się od pokusy, której ulegamy. Mała pokusa, która oznacza niedotrzymanie danego sobie słowa. Pojawia się pierwsza smutna minka 🙁 czyli pierwsze niezadowolenie z siebie. Uformowała się mała kulka śniegu, która zaczyna się toczyć. Rozczarowanie sobą to informacja, która przyciąga uwagę do sytuacji, które mają podobny negatywny znak. Ogromny fast food na drodze staje się okazją do tego, żeby nie tylko się najeść, ale też stoczyć niżej… Kula śniegu nabiera rozpędu. Niezadowolenie z siebie, złość i smutek z tym związane rosną, jak tocząca się po stromym stoku kula śnieżna. Te negatywne emocje powodują, że zaczynamy patrzeć na siebie bardzo krytycznie. Obraz naszego ciała może w jednej chwili w naszym umyśle ulec karykaturalnemu przeobrażeniu. Kula śniegu  powoli ściąga na nas całą lawinę!  Niezadowolenie z siebie, poczucie porażki, niedomagania może sprawić, że w lustrze zobaczymy potwora. Potwora, którego za wszelką cenę chcemy ukarać i zniszczyć. Lawina zalewa nas! I niszczymy tego „potwora”, ładując w niego kolejne porcje niezdrowego jedzenia. Oznacza to, że nasze ciało a tym samym my sami dla siebie, (bo ciało to przecież TY) z chwili na chwilę, staje się przeciwnikiem do zwalczenia, a jedzenie staje się amunicją. Potwór nie zasługuje na dobre traktowanie ani na dobre jedzenie, które buduje a nie niszczy. Potwór jest zły, jedzenie jest złe, nasze uczucia są złe. Pogrążamy się w otchłani rozpaczy i w nienawiści.

Czy tą lawinę można zatrzymać?

                Można. Lawinę zatrzymać trzeba na samej górze, czyli w momencie, kiedy sięgamy po batonik. Nie oznacza to, żeby po ów batonik nie sięgać, ale żeby sięgać po niego bez poczucia winy. Zjedz go, ciesz się nim i wróć do pełnowartościowego jedzenia, które nie tylko będzie przyjemnością, ale również będzie zawierało składniki odżywcze. Zastanawiasz się pewnie, jak to zrobić, żeby nie czuć się winnym i łagodnie powrócić na wytyczone wcześniej tory. Odpowiedź na to pytanie już w kolejnym artykule.

Zapisz

0 0 vote
Article Rating
Share:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments